We Francji opublikowano dane według których muzułmanie coraz chętniej korzystają ze szkół katolickich. Przeciętnie co dziesiąty uczeń katolickich placówek jest wyznawcą islamu. W niektórych miejscach, jak choćby Marsylii odsetek muzułmanów sięga osiemdziesięciu procent. Szkoły katolickie należą do najlepszych w kraju, a także są bardziej tolerancyjne wobec islamskiej obyczajowości niż szkoły państwowe. Islamskich rodziców nie odstraszają nawet relatywnie wyższe od przeciętnej czesne. Muzułmanie posiadają zaledwie cztery szkoły wyznaniowe, podczas gdy Kościół katolicki zajmuje się prawie dziewięcioma tysiącami placówek.
Pojawia się pytanie czy ta kooperacja jest dobrym rozwiązaniem? Czy fakt, że tak wielu muzułmanów zdobywa edukację w szkołach katolickich równa się z nabieraniem przez nich wartości chrześcijańskich? Czy szkoła katolicka nie powinna wychowywać do katolicyzmu? Jaka jest sytuacja katolickich uczniów w katolickiej szkole, gdzie większość stanowią muzułmanie?
Trzeba się zastanowić, czy postawa państwowych szkół, które dążą do większej asymilacji kulturowej niż ma to miejsce w szkołach katolickich nie jest objawem mocniejszego ducha i poczucia przynależności do tradycji europejskiej? Czy „tolerancja” nie jest interpretowana jako zwykły objaw słabości i lęku wobec naporu islamu. Psychologia islamu działa w taki właśnie sposób i potwierdzają to świadectwa choćby kapłanów, którzy zetknęli się ze środowiskami muzułmanów francuskich. Najstarsza córa Kościoła ciągle oczekuje swojego przebudzenia i powiedzenia sobie jasno, że to nie Kościół jest zagrożeniem. Prezydent Nicolas Sarkozy już kilkukrotnie próbował otworzyć dyskusję o pozytywnym wpływie katolicyzmu na życie społeczne Francji. Tymczasem został zaatakowany ze strony jednego z polityków centrum – obnoszącego wszem i wobec swój katolicyzm. Znajomy kapłan mieszkający w okolicach Paryża powiedział mi ostatnio, że Francja ciągle potrzebuje kilku jeszcze wstrząsów by na nowo spojrzeć wyznawaną obecnie hierarchię wartości. Wiele jednak zależy od samego Kościoła, który potrzebuje obudzić swoją tożsamość i wiarę w zbawienie przez Jezusa.
[napisane dla Idziemy, ale nie wiedzieć czemu nie poszło]
Czy warto wierzyć w globalne ocieplenie?
3 tyg. temu

1 komentarze:
Może dlatego "nie poszło", bo nagle okazało się, że szkoły laickiego państwa francuskiego, u którego to laicyzmu podstaw można wskazać, najogólniej rzecz ujmując, odrzucenie katolicyzmu, okazują się być lepsze niż szkoły katolickie. A może dlatego, że nie do końca w takim razie wiadomo, o jakiej tradycji europejskiej mowa - chrześcijańsko-katolickiej (o korzeniach na Bliskim Wschodzie, podobnie jak Islam) czy oświeceniowo-laickiej). Może...
Prześlij komentarz