Ukazał się kolejny efekt mojej, tym razem dziennikarskiej, pracy. Książka ciekawa i wielowątkowa - nie tylko o końcu świata, ale także o dzisiejszym stanie Kościoła i jego przyszłości. Pisana z perspektywy, dosłownie i symbolicznie rzymskiej.
----------------------------
Autor: Tomasz Rowiński , Dariusz Kowalczyk SJ
978-83-7595-390-9 Okładka: Oprawa miękka Wymiary: 140 x 202 Stron: 164 Rok wydania: Kraków 2012
W czasach gdy koniec świata jest pokazywany w płytkiej perspektywie sensacji - książka prezentuje chrześcijańskie spojrzenie na rzeczy ostateczne.
Czy żyjemy w czasach Apokalipsy - to książka poruszająca ponadczasowe a zarazem bardzo aktualne tematy. Kim jest Antychryst? Jak będzie wyglądało życie ludzkie po śmierci? Jak rozumieć niebo, piekło, czyściec? Co jest rolą proroka? Co wiemy o końcu świata? – o tym między innymi rozmawia Tomasz Rowiński z księdzem Dariuszem Kowalczykiem.
* * *
Koniec świata w chrześcijańskiej perspektywie nie jest jakąś spektakularną, wszystko ogarniającą katastrofą, o której jedni mówią w duchu niezdrowej egzaltacji, inni zaś wzruszają sceptycznie ramionami, ale oznacza wiarę w ostateczne zwycięstwo dobra nad złem. To zwycięstwo jest Bożym darem niewypowiedzianej przyszłości, która wcale nie umniejsza wartości świata doczesnego, ale – wręcz przeciwnie – daje nadzieję, że wszystko, co piękne, dobre i prawdziwe, zostanie w jakiś sposób ocalone i zachowane przez Boga. (fragment książki)
Książka do nabycia TUTAJ
| ||||
czwartek, 19 stycznia 2012
Czy żyjemy w czasach apokalipsy? Dariusz Kowalczyk SJ, Tomasz Rowiński
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Apokalipsa jest Księgą nadziei, Księgą dla pokrzepienia dusz. Postrzegam Ją jako dopełnienie "Pieśni nad Pieśniami" ze Starego Testamentu. Wiara jest oczywiście łaską, ale początkiem, jakby fundamentem wiary jest wiedza /tak twierdził Balthasar z czym się zgadzam/. Jeżeli nie ofiarujemy ludziom "doświadczalnej wiedzy" o miłości, to nigdy nie uwierzą w miłość Boga, choć oczywiście i z takimi przeciwnościami Wszechmocny sobie poradzi przy odrobinie zaangażowania osoby bezpośrednio zainteresowanej.
Prześlij komentarz