czwartek, 19 stycznia 2012

Czy żyjemy w czasach apokalipsy? Dariusz Kowalczyk SJ, Tomasz Rowiński


Czy żyjemy w czasach Apokalipsy

Ukazał się kolejny efekt mojej, tym razem dziennikarskiej, pracy. Książka ciekawa i wielowątkowa - nie tylko o końcu świata, ale także o dzisiejszym stanie Kościoła i jego przyszłości. Pisana z perspektywy, dosłownie i symbolicznie rzymskiej.
----------------------------

Autor: Tomasz Rowiński , Dariusz Kowalczyk SJ
978-83-7595-390-9
Okładka: Oprawa miękka
Wymiary: 140 x 202
Stron: 164
Rok wydania: Kraków 2012
W czasach gdy koniec świata jest pokazywany w płytkiej perspektywie sensacji - książka  prezentuje chrześcijańskie spojrzenie na rzeczy ostateczne. 


Czy żyjemy w czasach Apokalipsy - to książka poruszająca ponadczasowe a zarazem bardzo aktualne tematy. Kim jest Antychryst? Jak będzie wyglądało życie ludzkie po śmierci? Jak rozumieć niebo, piekło, czyściec? Co jest rolą proroka? Co wiemy o końcu świata? – o tym między innymi rozmawia Tomasz Rowiński z księdzem Dariuszem Kowalczykiem. 
                                                
 *     *     *

Koniec świata w chrześcijańskiej perspektywie nie jest jakąś spektakularną, wszystko ogarniającą katastrofą, o której jedni mówią w duchu niezdrowej egzaltacji, inni zaś wzruszają sceptycznie ramionami, ale oznacza wiarę w ostateczne zwycięstwo dobra nad złem. To zwycięstwo jest Bożym darem niewypowiedzianej przyszłości, która wcale nie umniejsza wartości świata doczesnego, ale – wręcz przeciwnie – daje nadzieję, że wszystko, co piękne, dobre i prawdziwe, zostanie w jakiś sposób ocalone i zachowane przez Boga.
(fragment książki)

Dariusz Kowalczyk – kapłan, jezuita, wykładowca teologii dogmatycznej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, stały felietonista miesięcznika „W drodze”, tygodnika „Idziemy” oraz „Gościa Niedzielnego”, autor wielu artykułów oraz książek.

Książka do nabycia TUTAJ

1 komentarze:

dziobak pisze...

Apokalipsa jest Księgą nadziei, Księgą dla pokrzepienia dusz. Postrzegam Ją jako dopełnienie "Pieśni nad Pieśniami" ze Starego Testamentu. Wiara jest oczywiście łaską, ale początkiem, jakby fundamentem wiary jest wiedza /tak twierdził Balthasar z czym się zgadzam/. Jeżeli nie ofiarujemy ludziom "doświadczalnej wiedzy" o miłości, to nigdy nie uwierzą w miłość Boga, choć oczywiście i z takimi przeciwnościami Wszechmocny sobie poradzi przy odrobinie zaangażowania osoby bezpośrednio zainteresowanej.